zaloguj się   |    zarejestruj się   |    mapa strony   |
RSS
SmodCMS

Ślepiec prowadzący ślepych

07.04.2011


Świadectwo nawróconego księdza
Salvatore Gargiula

 

Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? [Łk 6,39]

Nazywam się Salvatore Gargiulo. Nawróciłem się na Ewangelię Pana Jezusa w 1977 roku i odtąd służę Mu w tym samym miejscu, gdzie niegdyś wypełniałem powołanie katolickiego księdza. Nawrócenie moje następowało powoli, na przestrzeni lat, i było wielkim cudem Bożym.
Święcenia kapłańskie przyjąłem w 1951 roku i nieodwołalnie postanowiłem być do końca życia oddanym synem papieża, uznając w nim następcę Piotra, widzialną głowę całego kościoła, namiestnika, czyli prawowitego przedstawiciela Jezusa Chrystusa na ziemi.

Znaki i fałszywe cuda

Kościół rzymski to kościół podążający raczej za Maryją, nie zaś faktyczny kościół chrześcijański. Taki byłem i ja. Zachęcałem wiernych do odmawiania różańca - monotonnie powtarzanych modlitw do Maryi - i z zapałem opowiadałem historie o cudach, jakich rzekomo dokonała, a które są przecież dziełem sił ciemności, zdolnym wieść miliony dusz na manowce i odwodzić od prawdy (2Kor 11,14; 2Tes 2,9-12).
Lecz moje życie wtopiło się w ten system błędów; posiadałem zresztą tylko powierzchowną znajomość Pisma. Oszukiwałem siebie i zwodziłem innych (2Tym 3,13); moje studia teologiczne opierały się na scholastyce, a nie Słowie Bożym.

Popękane cysterny

W swoim religijnym fanatyzmie i wierności zasadom, które oficjalnie określały prawa kapłanów, pewnego dnia spaliłem ,protestancką" Biblię, bo nie miała "Imprimatur" ani też innego oznaczenia, które dozwalałoby ją czytać.
Mocne przekonanie i wiara w instytucję rzymskiego katolicyzmu nie mogły zapełnić pustki w sercu. Udzielałem sakramentów, ale mnie samemu brakło największego daru, jaki Bóg pragnie ofiarować człowiekowi: pewności, że zostało się przyjętym przez Niego, bo nasze grzechy zostały raz na zawsze odpuszczone na Golgocie. "Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej" (Rz 5,1-2; BW). Lękałem się śmierci i sądu Bożego. Moja religia skłaniała do czynienia różnych rzeczy, aby zyskać sobie zasługi (msza, sakramenty, różaniec, odpusty, umartwienia), lecz w głębi duszy czułem, że jestem zgubiony na wieki. Niestety, mimo ukończenia studiów teologicznych nie znałem pokoju i wewnętrznej prostoty, jakie daje zbawienie łaską. Popękane cysterny sakramentów nie mogły zaopatrzyć mnie w Wodę Żywota, której dusza tak rozpaczliwie pragnęła.

Wezwanie do serca

W latach sześćdziesiątych zaciekawił mnie ruch ekumeniczny. Naturalnie liczyłem na to, że skłoni on ,braci odłączonych" do uznania rzymskokatolickiej głowy kościoła i przyznania, że według woli Jezusa to papież jest najwyższym pasterzem wszystkich owiec, aby w posłuszeństwie jemu wypełniało się Boże pragnienie jednej owczarni i jednego pasterza.
Wskutek tych zainteresowań musiałem zapoznać się z poglądami chrześcijan oddzielonych od Rzymu. Zacząłem słuchać radiowych i telewizyjnych audycji ewangelikalnych. Pamiętam zwłaszcza cykl porannych kazań niemieckiego pastora Wernera Euchelbacha wygłaszanych w Radio Luksemburg, niezmiennie kończonych poruszającym apelem: ,Bo w istocie potrzeba ci tylko Jezusa". W moich oczach kaznodzieja ów był zwykłym sekciarzem, heretykiem, lecz wzruszała mnie żarliwość w jego głosie i fakt, że w centrum jego poselstwa stał tylko Jezus. ,Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne" (J 6,47).

Światło Pisma

Pewnego dnia 1975 roku, gdy wybrałem się na spacer ulicami Florencji, zwróciła moją uwagę księgarnia ewangelikalna. Wszedłem, aby się rozejrzeć, i zaraz uderzył mnie tytuł na półce: ,Katolicyzm rzymski w świetle Pisma". Kupiłem sobie tę książkę, ale nie było rzeczą łatwą od razu usunąć z umysłu wszystkie fałszywe doktryny, które tak głęboko zapuściły korzenie. Powoli jednak Duch Święty sprawił, iż Światłość Prawdy przeniknęła pogrążony w ciemności umysł.
Minęły kolejne dwa lata niepewności, wahań i poszukiwań. W końcu to sama Biblia - prawdziwy Miecz Ducha - zdołała wykorzenić ze mnie błędne nauki, które niewoliły mnie przez tyle lat. ,Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił" (Ef 2,8-9). ,Panowie, co mam czynić, aby się zbawić?" ,Uwierz w Pana Jezusa - odpowiedzieli mu- a zbawisz siebie i swój dom" (Dz 16,30-31). ,A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu" (1J 5,11).

Czy kościół katolicki się zmienił?

Zdaniem niektórych protestanci czasy się zmieniły i możliwe są już dialog i współpraca z kościołem rzymskokatolickim, aby osiągnąć jedność chrześcijan. Jest to kłamstwo szatana. Nauki tej organizacji kościelnej nie zmieniły się ani trochę; co więcej, do starych błędów dodaje się wciąż nowe i zmierza się ku zjednoczeniu wszystkich istniejących religii. Wkrótce doprowadzi to do stworzenia Babilonu Wielkiego, o którym mówi 17 rozdział Apokalipsy.
(Ilustracją zjawiska jest pkt. 2 Deklaracji Nostra Aetate IIsoboru watykańskiego: "Buddyzm, w swych różnych formach, uznaje całkowitą niewystarczalność tego zmiennego świata i naucza sposobów, którymi ludzie w duchu pobożności i ufności mogliby albo osiągnąć stan doskonałego wyzwolenia,  albo dojść, czy to o własnych siłach, czy z wyższą pomocą, do najwyższego oświecenia. [...] Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte").
Bardzo ważne jest zatem, abyśmy nakłonili dziś ucha na napomnienia Słowa Bożego:

 
Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą Moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie Moimi synami i córkami - mówi Pan Wszechmogący [2Kor 6,14-18].

Co do mnie, kiedy patrzę wstecz, na wszystkie te lata, gdy żyłem w mocy kłamstw i fałszu, mogę tylko z głębi serca i w wielkiej radości dziękować Ojcu Niebieskiemu, że uwolnił mnie z mocy ciemności i przywiódł do królestwa swego umiłowanego Syna.


 
 




 

Salvatore Gargiulo,
nawrócony ksiądz

 

Włoch Salvatore Gargiulo nadal z wielkim zapałem służy Panu w okolicach Sorrento, żywiąc szczególne pragnienie docierania na wszelkie sposoby z Ewangelią do zgubionych. Można się z nim kontaktować za pośrednictwem Rolanda Halla z organizacji Italian Missionary Fellowship, pisząc na adres: 31 Earlsthorpe Road, London SE26 4PE, Anglia.

Wersja do druku
« inne aktualności



Licznik odwiedzin od marca 2011:



darmowe komponenty na strone