zaloguj się   |    zarejestruj się   |    mapa strony   |
RSS
SmodCMS

Bliskie spotkania w konfesjonale

25.03.2011

 

Richard Bennett


Mój pierwszy rok służby kapłańskiej w kościele parafialnym przy ulicy Park Street w Port-of-Spain na Trynidadzie zostawił trwały odcisk w mojej pamięci swoimi sobotnimi spowiedziami. Co sobotę, od godziny 15 do 18 wielu parafian ustawiało się w kolejkę przed konfesjonałem oczekując swojej kolei aby wejść i spowiadać się nam ze swoich grzechów. Pamiętam jak w owych czasach oblewał mnie pot, nie dla tego, że przyszło mi pracować w tropikach, lecz dlatego, że dane mi było po raz pierwszy przez bite trzy godziny doświadczyć okropieństw obnażania się z cudzych grzechów, nierzadko bardzo intymnych. Po kolacji czekała nas jeszcze jedna sesja od godziny 19 do 20. O 20 Carlton, nasz pleban, zmuszony był zamykać drzwi kościoła przed często nadal przybywającymi do spowiedzi ludźmi. Dawało się odczuć jak bardzo nerwowi byli ludzie, którzy spowiadali się mi ze swoich grzechów, szczególnie młode kobiety opisujące swoje niemoralne prowadzenie się. Widziałem toczący się pot na twarzach wielu spowiadających się. Zadanie to stawało się coraz trudniejsze z upływem tygodni, po których ci sami ludzie ponownie spowiadali się z tych samych na nowo popełnianych grzechów.

 W pierwszym roku nie miałem żadnych wątpliwości, że miałem moc mówiąc spowiadającemu się: "Rozgrzeszam cię z wszystkich twoich grzechów w imieniu Ojca, i Syna, i Ducha Świętego," które to słowa wypowiadaliśmy po łacinie. Poważne wątpliwości pojawiły się dopiero w późniejszych latach, choć już na mojej pierwszej parafii w Mayaro, na południowy wschód od Trynidadu, zaczynałem miewać przelotne wątpliwości. Miało to miejsce w szczególności na placówkach, do których co tydzień ci sami ludzie wracali spowiadając się z tej samej mieszanki grzechów cudzołóstwa, wszeteczeństwa i kradzieży. Do tego spowiedzi miały miejsce bezpośrednio przed mszą, których miałem do odprawienia trzy każdej niedzieli. Bywało czasami, że musiałem przynaglać spowiadających się i ograniczać porady ze względu na ograniczony czas pomiędzy kolejnymi mszami. Po wysłuchaniu spowiedzi czułem się jakbym znalazł się na wysypisku śmieci zasypywany tonami brudu jakim był ciężar znajomości grzechów jakie spadały na mnie. Przygwożdżony tym ciężarem, pozbawiony osobistej ulgi szedłem odprawiać mszę. Jednak ciężar trudności jedynie potęgował się, jako że msza nie przynosiła spodziewanej ulgi w moim stale postępującym stanie obciążenia.

 Wiele lat później, na mojej ostatniej parafii w Sangre Grande w północnowschodnim Trynidadzie zacząłem mieć poważne wątpliwości co do spowiedzi. Z Pisma Świętego dowiedziałem się, że wybaczenie grzechów następowało kiedy człowiek zawierzał Chrystusowi Jezusowi. Wiedziałem również, że Pismo stwierdza, iż "Któż może odpuszczać grzechy tylko sam Bóg?"1 W tym to czasie przestałem wysłuchiwać spowiedzi za wyjątkiem kilku starszych kobiet, które po prostu recytowały listę grzechów jakie zapamiętały z młodości (chciałem uniknąć afrontu odmawiając im). Wkrótce dowiedział się o tym arcybiskup. Był to jedynie dopiero jeden z pierwszych moich problemów jaki pojawił się w czasie moich ostatnich siedmiu lat jako proboszcz, gdy zacząłem analizować je w świetle Biblii.

Mając na uwadze to świadectwo, być może łatwiej jest zrozumieć mój los jako księdza, który zapoznany z nauką katolicką, wprowadzał ją w życie na parafii i doświadczył frustracji jaką niesie z sobą sakrament spowiedzi w życiu ludzi świeckich jak i moim własnym.

 Grzechy są jedynie wtedy wybaczone, gdy człowiek zawierzy Panu Jezusowi Chrystusowi, "Niechże wam tedy będzie wiadomo, mężowie bracia, iż się wam przez tego opowiada odpuszczenie grzechów."2 Zawierzając dokonanemu dziełu Pana Chrystusa Jezusa, dusza uzyskuje zarówno przebaczenie grzechów jak i stu procentową pozycję przed Bogiem dzięki doskonałości Chrystusowej. "Lecz teraz bez zakonu sprawiedliwość Boża objawiona jest."3 "W którym mamy odkupienie przez krew jego, to jest odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego."4 Stąd Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu, jak głosił apostoł Paweł. Gdy zdarzy się zgrzeszyć dostąpiwszy zbawienia, problem relacji człowieka z Ojcem w niebie zostaje naprawiony, gdy wyznane bezpośrednio Bogu zostaną popełnione grzechy. "Jeślibyśmy wyznali grzechy nasze, wierny jest Bóg i sprawiedliwy, aby nam odpuścił grzechy i oczyścił od wszelkiej nieprawości."5

Katolickie odpuszczenie

Wbrew przejrzystej nauce Pańskiej znajdującej się w Piśmie świętym katolik uczony jest oczekiwać odpuszczenia grzechów nie od Boga przez osobę Pana Jezusa Chrystusa6, lecz od pośredniczącego ludzkiego kapłana -księdza spowiednika. To właśnie praktykują oddani katolicy. Należy tutaj wyjaśnić co kryje się za tą praktyką. Katechizm Kościoła Katolickiego opisuje siedem sakramentów zamiast dwóch podanych w Piśmie świętym, to jest chrztu i wieczerzy Pańskiej. "Sakrament pokuty i pojednania" ma pięć nazw7, każda z nich definiuje konkretny element całego rytuału. Pierwsza definiująca nazwa brzmi "sakrament nawrócenia", podczas gdy druga nazywa się "sakramentem pokuty", będącym koniecznym do zbawienia. W oficjalnych słowach Rzym stwierdza:

 "Ochrzczony może być pojednany z Bogiem i Kościołem przez sakrament pokuty... Sakrament pokuty jest konieczny do zbawienia dla tych, którzy upadli po chrzcie, jak chrzest jest konieczny dla tych, którzy nie zostali jeszcze odrodzeni."8
   
Powód dla którego sakrament pokuty jest "koniecznym do zbawienia" jest również podany:
 "Chrystus [sic] ustanowił sakrament pokuty dla wszystkich grzeszników w Kościele, a przede wszystkim dla tych, którzy po chrzcie popełnili grzech ciężki i w ten sposób utracili łaskę chrztu ... Sakrament pokuty daje im nową możliwość nawrócenia się i odzyskania łaski usprawiedliwienia. Ojcowie Kościoła przedstawiają ten sakrament jako "drugą deskę (ratunku) po rozbiciu, jakim jest utrata łaski.""9
   
Nauka taka, że usprawiedliwienie może być utracone, stoi w bezpośredniej sprzeczności z Rzymian 8: 28-39, I Piotra 1: 2-5, ks. Liczb 23:19, itp. Stąd katolicy pozbawieni są pewności swojego zbawienia.

 Trzecią nazwą sakramentu pokuty jest "sakrament spowiedzi", nazwany tak "ponieważ oskarżenie - spowiedź z grzechów przed kapłanem jest istotnym elementem tego sakramentu...10" Powód, dla którego spowiadanie się księdzu jest rzekomo konieczne, mimo że kościół katolicki formalnie przyznaje, że jedynie Bóg może odpuszczać grzechy, jednak twierdzi on następnie, że "na mocy swego Boskiego autorytetu, Jezus daje tę władzę ludziom, by ją wykonywali w Jego imieniu."11 Ponadto, twierdzi on, że "wykonywanie władzy odpuszczania grzechów powierzył jednak Chrystus władzy apostolskiej, której została zlecona "posługa jednania" (2 Kor 5,18)." Następny krok, to konieczność powołania "sukcesji apostolskiej," która naturalnie znajduje się w sekcji zatytułowanej: "Szafarz sakramentu pokuty:"

 "Skoro Chrystus powierzył swoim Apostołom posługę jednania, to biskupi, jako ich następcy, oraz prezbiterzy, współpracownicy biskupów, nadal spełniają tę posługę. Bowiem na mocy sakramentu święceń biskupi i prezbiterzy mają władzę odpuszczania wszystkich grzechów "w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego""12
   
Powód, dla którego wyznawanie grzechów jest kierowane do księdza opiera się na błędnym zrozumieniu kapłaństwa Chrystusowego. Kościół katolicki błędnie pojmuje powołanie apostolskie zakończone w czasach apostolskich. O swoich biskupach, -jak informuje katechizm, -rzekomo wykradłszy moc od jej prawowitego Właściciela, teraz sami używają jej według swojego pomysłu pokuty i odpuszczenia:
 "Biskup, widzialna głowa Kościoła partykularnego, już od czasów starożytnych jest uważany słusznie za tego, który przede wszystkim ma władzę i posługę pojednania; kieruje on "karnością pokutną". Prezbiterzy, jego współpracownicy, pełnią tę posługę, o ile otrzymali misję albo od swojego biskupa (czy przełożonego zakonnego), albo od papieża, zgodnie z prawem Kościoła."13
   
Katolicki tok myślenia jest przeciwny wymowie Pisma świętego, gdyż przywódcy kościoła katolickiego dzięki swojej idei "sukcesji apostolskiej" wzięli na siebie pomysł, że są oni w stanie odpuszczać grzechy ludzi. Stąd utrzymują oni, że mają prawo udzielania sakramentu pokuty wszystkim swoim ludziom. Pogląd ten nie ma oparcia w Piśmie świętym.

 Przebaczenie, czwarta nazwa sakramentu bierze się stąd "ponieważ przez sakramentalne rozgrzeszenie wypowiedziane słowami kapłana Bóg udziela penitentowi "przebaczenia i pokoju.""14 Nie na tym koniec. Nauczanie o przebaczaniu posuwa się daleko na przód. Wszelkie wykroczenia, niezależnie od tego jak poważne, są -jak głosi Watykan w mocy księży kościoła:

 "Nie ma takiej winy, nawet najcięższej, której nie mógłby odpuścić Kościół święty. "Nie ma nikogo tak niegodziwego i winnego, kto nie powinien być pewny przebaczenia, jeśli tylko jego żal jest szczery.""15
   
Moc dana kapłanom ma być rzekomo większa iż moc dana aniołom i archaniołom, Rzym twierdzi:
 "Kapłani otrzymali władzę, jakiej Bóg nie dał ani aniołom, ani archaniołom... Bóg potwierdza w górze to wszystko, co kapłani czynią na ziemi.

 Gdyby w Kościele nie było odpuszczenia grzechów, nie byłoby żadnej ufności, żadnej nadziei życia przyszłego i wiecznego wyzwolenia."16
   

Trudno o słowa o większej arogancji. Jest to bluźnierstwem dla stworzenia uzurpowanie sobie mocy odpuszczania grzechów, jako że jest to wyłączna Boża prerogatywa. "Ja, Ja sam gładzę przestępstwa twoje dla siebie, a grzechów twoich nie wspomnę."17 Ten fragment Pisma świętego jest łaskawym zapewnieniem, że grzechy gładzone są wyłącznie przez Boga ze względu na Jego własne Imię. Powtórzony zaimek osobowy emfatycznie podkreśla, że Sam Bóg jest tym, który gładzi grzechy.

Obowiązek spowiedzi

Naleganie Rzymu na swoich ludzi aby spowiadali się jest widoczne w prawie kanonicznym. Oto parę przykładów:

 "Kto chce dostąpić pojednania z Bogiem i z Kościołem, musi wyznać przed kapłanem wszystkie grzechy ciężkie, których jeszcze nie wyznawał, a które przypomniał sobie po starannym zbadaniu swego sumienia."18

 "Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem."19

 "Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia."20
   

Upokarzające doświadczenie spowiedzi jest obligatoryjne w katolicyzmie. System dousznej spowiedzi księdzu jedynie wypacza Ewangelię zachęcając i promując rytuał obcy Pismu świętemu. Wymaganie skruchy serca, wyliczanie "liczby i rodzaju" popełnionych grzechów, aby dostąpić ich odpuszczenia od księdza jest degradującą praktyką, która często sama wiedzie do grzechu.

Odpuszczenie grzechów jako sądowy akt kapłana

Rytuałowi spowiedzi w kościele katolickim towarzyszą niezbędne słowa, jakie kapłan musi użyć. Brzmią one następująco:

 "Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenia i pokoju przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego."21
   
Rozgrzeszenie jakiego koniecznie potrzebuje katolik to nie deklaracja, że sam Bóg wybaczył osobie wyznającej grzechy ale raczej sądowy akt kapłana, który oznajmia: "odpuszczam tobie grzechy." Tak więc sam ksiądz staje się sędzią ogłaszając wybaczenie grzechów. W słowach soboru Trydenckiego:
 "Jednakże, mimo że rozgrzeszenie jakiego udziela kapłan jest rozdzielaniem dobrodziejstw innego, nie stanowi ono jedynie sprawowania samej posługi, zarówno przepowiadania Ewangelii czy też ogłaszania odpuszczenia grzechów, ale jest równoznaczne z sądowym aktem, na mocy którego, ogłasza on wyrok, tak jak czyni to sędzia."22
   
Ta "boska moc" dla księdza by móc sądownie odpuszczać grzechy opisana jest również w Katechizmie:
 "Tylko Bóg przebacza grzechy. Ponieważ Jezus jest Synem Bożym, mówi o sobie: "Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów" (Mk 2, 10), i wykonuje tę Boską władzę: "Odpuszczone są twoje grzechy" (Mk 2, 5; Łk 7, 48). Ponadto, na mocy swego Boskiego autorytetu, Jezus daje tę władzę ludziom, by ją wykonywali w Jego imieniu."23
   
Doprawdy niepojęta to arogancja twierdzić, że boska władza sądowa dana jest grzesznym ludziom by odpuszczali grzechy. Co gorsze, roszczenie to usiłuje wesprzeć się cytowanym w Mateusza 16:19 osobistym poleceniu Pańskim do Apostoła Piotra. Mimo tego Katechizm kontynuuje:
 "Udzielając Apostołom swojej mocy przebaczania grzechów, Pan daje im również władzę jednania grzeszników z Kościołem. Ten eklezjalny wymiar ich zadania został wyrażony szczególnie w uroczystych słowach Chrystusa skierowanych do Szymona Piotra: "Tobie dam klucze Królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie." "Dar związywania i rozwiązywania dany Piotrowi udzielony został także Kolegium Apostołów pozostającemu w łączności z Głową swoją." 24
   
Chrystus Pan powiedział do Apostoła Piotra: "I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiesiech; a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebiesiech." (Mat.16:19) "I tobie" wskazuje, że obietnica jest ważna jedynie dla Piotra. Deklaracja Pańska wypełniła się gdy Piotr dokonał otwarcia królestwa niebieskiego głosząc Ewangelię Żydom (Dz.Ap.2:41) i poganom (Dz.Ap.10:44-47). Podwójna moc kluczy dotyczyła Żydów i pogan. Wypełniła się w działaniu Apostoła Piotra i tylko w nim. Nie może być mowy o sukcesji tego proroczego powołania, jako że może być tylko jedno otwarcie królestwa dla Żydów i pogan. Związywanie i rozwiązywanie o których mowa u Mateusza 16:19 i 18:18, dotyczy decyzji związanych z dyscypliną wewnątrz społeczności wierzących, podejmowanych w duchu modlitwy, Słowa i Ducha, które będą ratyfikowane w niebie. Nie zawiera to Pańskiego Bożego prawa przebaczania grzechów. Idea oddelegowania grzesznej ludzkiej istocie Bożego autorytetu sądowego odpuszczania grzechów innym jest kompletną obrazą Boga i zaprzeczeniem prawdy Pisma Świętego naszego Pana. Tym niemniej tego właśnie rości sobie rzymski kościół swoim kapłanom.

Kościół rzymski utrzymuje biblijne oparcie dla rozgrzeszenia udzielanego przez księdza

Autorytet Pisma na jaki Rzym próbuje powołać się utrzymując, że jego kapłani mają moc rozgrzeszać znajduje się w paragrafie 1485 Katechizmu:
   

"Wieczorem owego pierwszego dnia... przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł (do Apostołów): "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane"" (J 20, 19. 22-23).
   
Biblijna odpowiedź na to roszczenie zawarta jest w faktycznych słowach Ewangelii Jana 20:23: "Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie, są zatrzymane." Apostołowie nie zostali posłani jako kapłani, lecz jako świadkowie prawdy. Nie byli oni pośrednikami pojednania, ale raczej zwiastunami i głosicielami pojednania. Bez wątpienia, zmartwychwstały Pan w kilku słowach podsumował poselstwo Ewangelii. Dał on Swoim uczniom upoważnienie ogłoszenia odpuszczenia tym, którym Bóg już odpuścił. Posłanie to wyrażone w powyższym fragmencie Ewangelii Jana jest podobne do tego, jakie jest wyrażone w takich fragmentach jak Łukasza 24:47, Mateusza 28:18-20 i Marka 16:15-16. W taki sposób pojmowali Apostołowie swoje posłanie i byli mu posłuszni, jak dowodzą tego Dzieje Apostolskie, gdyż Chrystus nie ustanowił spowiedników aby zagłębiali się w intymne szczegóły grzechów szeptanych na ucho w konfesjonale. Raczej powołał On głosicieli Jego Ewangelii i sprawił On, że głos ich był słyszalny. Stąd Apostoł Piotr oznajmił: "Temu wszyscy prorocy świadectwo wydają, iż przez imię jego odpuszczenie grzechów weźmie każdy, co weń wierzy."25 Jeśli Mu zawierzymy, On nas usprawiedliwi. To jest właśnie owo wielkie odpuszczenie grzechów, którego wszyscy potrzebują, a bez którego każdy z nas jest nadal martwy duchowo. Sposób odpuszczania grzechów w Piśmie Świętym to zwiastowanie Ewangelii, a nie szeptanie popełnionych grzechów do ucha śmiertelnikowi w konfesjonale.

Niebezpieczeństwa wynikające ze spowiedzi

Prawdziwy smutek, który napawa moje serce, to pustka i niegodziwość jaka pochodzi z tego, co rzekomo ma być sposobem odpuszczania grzechów. Zaprojektowany artyfakt, jakim jest konfesjonał z dwoma grzesznikami w środku, z których jeden udaje szafarza sumienia, zastępuje indywidualną i osobistą łączność z Bogiem poszukującemu Jego miłosierdzia i łaski, jaka jest osiągalna dzięki wierności Chrystusa Jezusa. Dusze są tresowane aby zaniechały drogocenności prawdziwej wiary i płaszczyły się przed innym stworzeniem w niebezpiecznym rytuale. Zbawienie i odpuszczenie już nie płynną do grzesznika z czystego Słowa pochodzącego z samego serca Bożego, lecz dzięki ludzkiej przemyślnej arogancji niczym odciągnięte syfonem do religijnego procesora, z którego są rozprowadzane sakramentalnymi kurkami przez pośredniczących kapłanów.

 Tak więc w systemie katolickim intymna bliskość człowieka zastępuje pracę Ducha Świętego i radość płynącą ze znajomości odpuszczenia przed żywym Bogiem. Prawdziwe niebezpieczeństwo spowiedzi w konfesjonale polega na tym, że staje się okazją do grzechu a nawet fałszywych oskarżeń. Obecność tych zagrożeń potwierdzają reguły towarzyszące sakramentowi w systemie katolickim. W Watykańskim Kanonie praw dotyczących spowiedzi kanon 977 ogłasza:

 "Rozgrzeszenie wspólnika w grzechu przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu jest nieważne, poza niebezpieczeństwem śmierci." ["Nie będziesz cudzołożył" w katolickim kościele jest liczone jako szóste przykazanie.]
   
Jest to tak wielki problem, że papież Jan Paweł II postanowił powołać specjalny Trybunał w Rzymie do osądzania przestępstw księży, którzy uprawiali pedofilię udzielając sakramentu pojednania. Oficjalny dokument stwierdza:
 "poważnymi wykroczeniami przeciw sakramentowi pojednania: "Udzielić absolutorium komukolwiek, kto jest współuczestnikiem [księdzu] grzechu przeciw Szóstemu Przykazaniu; zachęcać do popełnienia w danej chwili, lub pod pretekstem wyznania grzechu przeciw Szóstemu Przykazaniu; łamać bezpośrednią tajemnicę spowiedzi." Pederastia jest przestępstwem przeciw prawu zwyczajowemu. Jest "grzechem przeciw Szóstemu Przykazaniu gdy jest popełniona pomiędzy niepełnoletnim poniżej 18 roku życia a księdzem""26
   
Podobne akty prawne mogą jedynie ograniczyć szerzącą się plagę skandali w konfesjonale na poziomie lokalnym, natomiast nie są one w stanie pohamować nienaturalnych żądz nieodrodzonych ludzi, jacy znajdują się w nienormalnej sytuacji zbliżenia, jakie ma miejsce w cieniu konfesjonału. Ogłaszać, że człowiek został przysposobiony władzą, na mocy której może sądownie odpuszczać grzechy, po czym stawiać go w intymnej i niebezpiecznej bliskości z kobietami i chłopcami i nie spodziewać się po tym niegodnego zachowania jest doprawdy rażącą i bezwolną arogancją biskupa Rzymu. W zwykłym świecie biznesu, przedsiębiorstwo, które by podobnie traktowało swoich przełożonych natychmiast zostało by postawione w stan oskarżenia kryminalnego a inwestorzy zostaliby ostrzeżeni przed dalszym inwestowaniem.

 Co więcej, kanon 984 § 1 ogłasza: "Bezwzględnie zabrania się spowiednikowi korzystania z wiadomości uzyskanych w spowiedzi, powodujących uciążliwość dla penitenta, nawet przy wykluczeniu wszelkiego niebezpieczeństwa wyjawienia." Prawo dotyczące tajemnicy, która zagwarantowana jest spowiednikowi może również nastręczać okazje do grzechu dla księdza. W szczególności, w nielicznych zbiorowościach, takich jak wysłuchiwanie spowiedzi zakonnic, trudno jest, lub wręcz niemożliwe, aby informacje uzyskane w spowiedzi nie miały wpływu na sposób zachowania w stosunku do osoby spowiadającej się.

 Innym, ogólnym przepisem prawnym Watykanu regulującym spowiedź jest kanon 979: "Kapłan w stawianiu pytań powinien postępować roztropnie i dyskretnie, uwzględniając stan i wiek penitenta oraz powstrzymywać się od pytania o nazwisko wspólnika w grzechu." Kanon ten wskazuje na pułapki jakie czyhają na stawiającego pytania w konfesjonale. To, że kapłan owi nie wolno dopytywać się o nazwisko współuczestnika przestępstwa pokazuje na skłonność do grzechu jakiej sprzyjają poufne zbliżenia w konfesjonale.

 Przytoczyliśmy tu zaledwie kilka przykładów ponurych praw mających ograniczyć spodziewany się moralny chaos jaki przynosi praktyka spowiedzi w konfesjonale. Gdyby przestrzegano zwykłych zasad biblijnego poradnictwa, nie pozostawiając księdza sam na sam ze zwracającym się z prośbą uniknięto by w ten sposób niebezpieczeństwa.27 Słowo Boże uczy przez nakaz i przykład, że znajomość dobrego i złego jest zawsze zanieczyszczająca dla tego, który ją posiada.

 Jedną z głównych radości nieba, do którego prawdziwie wierzący tęsknią z głębi swego istnienia jest bycie ostatecznie wolnym od obecności, mocy i znajomości grzechu. Powodem, dla którego Pan Bóg zarezerwował dla Siebie znajomość dobrego i złego w Ogrodzie Eden było to, że jedynie On, Cały Święty i nieskończony w Swojej mocy i dobroci jest w stanie zachować tą wiedzę jednocześnie unikając zanieczyszczenia jakie niesie ona z sobą.28 Stąd jest najwyższą duchową głupotą i nierozsądnym roszczeniem wymyślanie i wymaganie prywatnego rytuału, w którym głębiny ludzkiej deprawacji są obnażane pod przykryciem poszukiwania przebaczenia i łaski.29 Tym niemniej, nawet w prawie kanonicznym Rzymu stwierdzone jest, że spowiedź ma być wysłuchiwana w konfesjonale, a nie w innym miejscu.30

 Jest to ogromne brzemię dostrzec, że pod pozorem przebaczania grzechów ma miejsce podważanie unikalnego urzędu Chrystusa Jezusa, co w konsekwencji prowadzi do grzechu. Szczerzy księża wypełniający swoje obowiązki, oraz oddani katolicy szukający ulgi od winy, padają ofiarą grzechu w czasie rytuału, który miał rzekomo uwolnić ich od grzechu! Skandale, których początek miał miejsce w konfesjonale i inne bliskie spotkania wewnątrz katolickiego systemu osiągnęły tak horrendalne proporcje, że trudno nadążyć nad materiałem dowodowym, który je dokumentuje.31 Nasze serca powinny być przepełnione smutkiem udręki i wzbudzić w nas pragnienie niesienia czystej Ewangelii katolikom, aby mogli oni przyjść do Samego Pana i poznać wolność i radość stania się Jego własnością. "Przetoż jeśli Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie."32

Łaskawa obietnica Pańska dla tych, którzy wytrwają w Jego Słowie obiecuje, że dane im będzie poznać prawdę, i że prawda ta uwolni ich. Prawda Ewangelii uwalnia człowieka od jarzma ceremonialnych rytuałów, które rutynowo omamiają i usidlają, a nie czynią nic aby uwolnić ludzkie sumienie przed Bogiem. Dusza, która zawierzyła swoje zbawienie Chrystusowi i w Jego miłosierdziu z dnia na dzień szuka przebaczenia, ogląda chwałę Pańską i jest zmieniana na ten obraz z chwały w chwałę za sprawą Ducha Świętego. Naszą modlitwą jest, aby Bóg, który rozkazał światłości zajaśnieć z ciemności, zajaśniał w sercach tych, którzy są pogrążeni w mroku ludzkich tradycji, "światłem poznania chwały Bożej na obliczu Jezusa Chrystusa."33

Biblijne odpuszczenie

W Piśmie Świętym, odpuszczenie jest wyłącznie dzięki pośrednictwu Jezusa Chrystusa jako jedynego pośrednika między Bogiem a człowiekiem.34 Instrumentem wybaczenia nie jest kościół, lecz wiara w Pana Jezusa Chrystusa: "Wierz w Pana Jezusa Chrystusa, a będziesz zbawiony, ty i dom twój."35 "Nierobiącemu zaś, lecz wierzącemu w tego, który usprawiedliwia niepobożnego, poczytana bywa wiara jego za sprawiedliwość."36

Odpuszczenie wszystkich grzechów jest z Boga, a nie z jakiegokolwiek kościoła. Jest to przedstawione tak, abyśmy zrozumieli, że to On, Bóg, jest Tym "sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który jest z wiary Jezusowej."37 Próba wprowadzenia katolickiego księdza i sakramentu spowiedzi w naturę Bożego dzieła zbawienia, co więcej -czynienia z księdza i sakramentu źródło odpuszczenia, jest niczym innym jak ohydnym bluźnierstwem. W Piśmie św. odpuszczenie i pojednanie znajdują się jedynie w Chrystusie Jezusie.

Bóg wszelkiej Łaski

Wbrew przejrzystej biblijnej nauce, kościół katolicki utrzymuje, że zwykły człowiek, zaopatrzony w odpowiednią formułę słowną staje się skutecznym środkiem łaski w sądowym akcie odpuszczenia grzechów. Obrządek spowiedzi, w szczególności utrzymujący, że "na mocy swego Boskiego autorytetu, Jezus daje tę władzę ludziom, by ją wykonywali w Jego imieniu"38 jest wystarczająco poważną sprawą by ściągnąć pełny gniew Boży na tych, którzy wymyślili i praktykują tą haniebną parodię wybaczenia Pańskiego. W Piśmie "Bóg wszelkiej łaski"39 poprzez Swoje Słowo bezpośrednio szuka, odnajduje i zbawia Swoich ludzi. Przebaczenie jest Bożym darem dla wierzącego. Jest ono darowane wierzącemu na podstawie dokonanego dzieła Chrystusa na krzyżu.40 Boże działanie w Chrystusie Jezusie pokazuje Jego łaskawość do wierzących, tak że ich wzrok wiary utkwiony jest w nikim innym jak tylko w Nim. "Albowiem jeśli dla jednego upadku śmierć królowała przez jednego, daleko więcej, którzy obfitość onej łaski i dar sprawiedliwości przyjmują, w żywocie królować będą przez tegoż jednego Jezusa Chrystusa."41

(z angielskiego przełożył M. Wierszyłowski)

Powrót na stronę główną

 


 

Przypisy
 

1 Mk.2;7

 2 Dz.Ap.13;38-39

 3 Rz.3;21

 4 Ef.1;7

 5 I Jn.1;9

 6 I Tym.2;5

 7 Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallotinum 1994, § 1423 i 1424

 8 ibid.§ 980

 9 ibid.§ 1446. § 1447 oznajmia, że praktyka pokuty powstała we wschodniej tradycji monastycznej. Stąd § 1447 zaprzecza § 1446, który stwierdza, że Chrystus ustanowił sakrament pokuty.

 10 Katechizm, § 1424

 11 ibid, § 1441

 12 ibid, § 1461

 13 ibid, § 1462

 14 ibid, § 1424

 15 ibid, § 982

 16 ibid, § 983

 17 Iz.43:25

 18 Katechizm, § 1493

 19 Kodeks Prawa Kanonicznego, art. 960

 20 ibid, art. 988 § 1

 21 Katechizm, § 1449

 22 Denzinger, Henry, The Sources of Catholic Dogma, Tr. By Roy J. Deferrari, 30th Ed. of Enchiridion Symbolorum, by Rev. Karl Rahner, S. J. (St Louis, MO: B. Herder Book Co., 1957) # 902. Ponieważ kościół katolicki utrzymuje, że jest "niereformowalny" (Nr 28 Lumen Gentium w Sobór Vatykański II), a jego papieże "nieomylni," dekrety Soboru Trydenckiego nadal są oficjalnie w mocy i nie mogą być anulowane wbrew jakimkolwiek oficjalnym deklaracjom sugerującym to.

 23 Katechizm, § 1441

 24 Ibid, § 1444

 25 Dz.Ap.10:43

 26 www.mgr.org/PedoVat.html 7/26/03

 27 Jk.5:16, II Kor.13:1, I Tym.5;19

 28 Rodzaju 2:17

 29 I Sam.2:22-25, Ps.51 1-13

 30 Prawo Kanoniczne, kan 964 § 3 Spowiedzi nie należy przyjmować poza konfesjonałem, z wyjątkiem uzasadnionej przyczyny.

 31 Dla przykładu patrz 2 strona raport podsumowujący prokuratora generalnego stanu Massachutsetts www.ago.state.ma.us 7/23/03. Wiele rzymskokatolickich stron internetowych dokumentują zły owoc jaki zrodził się ze złej doktryny i praktyki.

 32 Jn.8:36

 33 II Kor.4:6

 34 Jn.14:6, Dz.Ap.4:12, I Tym.2:5

 35 Dz.Ap.16:31

 36 Rz.4:5

 37 Rz.3:26

 38 Katechizm, § 1441

 39 I Pt.5:10

 40 Rz.4:5-8, II Kor.5:19-21, Rz.3:21-28, Tyt.3:5-7, Ef.1:7, Jer.23:6, I Kor.1:30-31, Rz.5:17-19

 41 Rz.5:17
 
 

Wersja do druku
« inne aktualności



Licznik odwiedzin od marca 2011:



darmowe komponenty na strone